"Pokojowe" bronie Pentagonu(eMPi) 2012-01-24 (10:24)
Znane przysłowie mówi, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Okazuje się jednak, że nie zawsze – z Pentagonu wyciekł właśnie spis broni, które mają służyć do skutecznego osłabiania przeciwnika bez potrzeby jego uśmiercania.
Lista broni, nad którymi pracują wojskowi specjaliści ze specjalnej komórki naukowo-badawczej wyciekła do Internetu. Można na niej znaleźć kilkadziesiąt gotowych, właśnie testowanych i dopiero projektowanych urządzeń. Wszystkie one mają jeden cel – zamiast wyeliminować przeciwnika, mają zmusić go do uległości.
Dokument liczy sobie ponad 100 stron i został opublikowany na stronie Public Intelligence – organizacji zajmującej się ujawnianiem tajnych dokumentów wojskowych i państwowych, jednak część specjalistów uważa, że był to tzw. „przeciek kontrolowany”, który miał wywołać zainteresowanie mediów.
Lista „pokojowych” broni jest naprawdę imponująca. Wynika z niej, że już wkrótce Pentagon rozpocznie testy nowego granatu hukowego, który jest w stanie oślepić człowieka na ok. 10 sekund. Testowana będzie również nowa amunicja gumowa – nie tylko zwiększy się jej zasięg i celność, ale zostanie ona również wyposażona w barwnik, dzięki któremu na skórze i ubraniu trafionej osoby pozostanie dobrze widoczny ślad. To na wypadek, gdyby ostrzelany chciał zmieszać się tłumem. Do zatrzymywania wrogich pojazdów Pentagon chce zamiast kolczatek wykorzystywać sieci oplatające samochód w całości, a także lasery oślepiające kierowcę. Wojskowi inżynierowie pracują też nad urządzeniem zwanym Raytheon Active Denial System. Jest co coś w rodzaju działa mikrofalowego. Wycelowane w przeciwnika na krótki czas podgrzewa jego skórę zmuszając go do odwrotu. Jednocześnie – przynajmniej w teorii - bron nie jest na tyle groźna, żeby powodować oparzenia.
Podobną funkcję pełnić ma Distributed Sound and Light Array, czyli maszyna typu światło I dźwięk. Urządzenie emituje różne dźwięki, poza tym pobłyskuje światłami i laserami, co ma zdezorientować agresywny tłum.
Najciekawsze są jednak projekty Pentagonu, nad którymi prace dopiero mają się rozpocząć. To miedzy innymi Subsurface Non-Lethal Engagement-Impulse Swimmer Gun, czyli broń podwodna do zwalczania płetwonurków. Urządzenie ma generować na odległość ok. 150 metrów impulsy dźwiękowe, które będą wywoływać u wrogich nurków uczucie mdłości, a także utratę orientacji przestrzennej. W wersji rozwojowej impulsom dźwiękowym mają towarzyszyć impulsy elektryczne powodujące utratę kontroli nad mięśniami.
Innym ciekawym pomysłem jest jednak Laser Based Flow Modification, czyli działo, które wycelowane we wrogi samolot „ostrzela” krawędzie jego skrzydeł tak, by zmienić ich aerodynamikę. To z kolei zmusi załogę wrogiej maszyny do lądowania. Po co amerykańskiej armii broń która nie zabija? Okazuje się, że tego typu urządzenia są niezbędne podczas prowadzenia działań na obcym terytorium. Chodzi o to, by uniknąć konfliktów z miejscową ludnością poprzez eskalowanie przemocy, bo to na dłuższą metę wywołuje niechęć tubylców do żołnierzy. Zdaniem analityków stosowanie broni, która pozwala zażegnać kryzys bez zabijania kogokolwiek jest dużo łatwiej akceptowane.
» Polska łódź podwodna z XIX wieku» Tukan do zadań specjalnych» Sztuczne skrzela płetwonurka