Gwiazdy

Gwiazdy - Artykuły

Wielki bal Brigitte Bardot

fot. AFP
  A A A
 

Największy rozgłos przyniosła jej rola Juliete Hardy, w filmie Rogera Vadima (notabene jej ówczesnego męża) „I Bóg stworzył kobietę”. Z kolei scena, w której Brigitte tańczy swoje szalone mambo przeszła już na dobre do historii kina i uczyniła z Bardot symbol seksu . W jej dorobku filmowym dominowały role młodych, zbuntowanych dziewczyn w lekkich komediach romantycznych. Jednak Brigitte nie ograniczała się jedynie do świata filmu.

Po modelingu i aktorstwie, jej kolejną wielką pasją była muzyka. Nagrała ona ścieżki dźwiękowe do dziesięciu filmów, wydawała solowe albumy, a także współpracowała z największymi świata muzyki. W tym m.in. z Serge’m Gainsbuorgiem, z którym ponoć łączyło ją coś więcej niż tylko wspólna praca.



Przez Francuzów okrzyknięta nową, lepszą, a przede wszystkim europejską Marilyn Monroe. Podobnie jak w przypadku „boskiej Marilyn” w jej życiu nie brakowało licznych skandali, związków małżeńskich, niezliczonych romansów, oraz burzenia związków innych ludzi. Jeżeli dodamy do tego chłodne traktowanie własnego syna, nie może dziwić nas fakt, że przez opinię publiczną była oceniana dość krytycznie . Na nie wiele się zdały próby poprawy wizerunku poprzez udział w akcjach charytatywnych oraz lepszej selekcji ról.

Obecnie boska Brigitte kończy siedemdziesiąt pięć lat. Od dłuższego czasu cierpi na zwyrodnienie biodra, przez co może się poruszać jedynie o lasce. Jej ostatni film pochodzi z 1973 roku, zaś karierę muzyczną Francuzka zakończyła przeszło trzy dekady temu. I choć dla niej wielki bal, do którego szykowała się przed sześćdziesięciu laty, na okładce Elle, dobiegł już końca, dla nas na zawsze pozostanie boską Brigitte.

(eMwU)

poprzednia 1 2 z 2

źródło: wp.pl

oceń
1
0
Podziel się


Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~ccx [2010-03-25 16:02]

asd

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Adam [2009-10-05 17:38]

Ale one są cudowne
Boże dziękuję Ci za ten serwis!

odpowiedz