Dziwna seks-choroba
Seksomnia to zaburzenie snu pojawiające się w czasie trwania fazy tzw. snu głębokiego, albo inaczej wolnofalowego. Wówczas to fale mózgowe zwalniają, sprawiając, że człowiek jest w stanie wykonywać podstawowe czynności, takie jak: chodzenie, jedzenie, seks czy masturbacja. Jednak funkcje mózgowe odpowiedzialne za np. pamięć i umiejętność osądu sytuacji, ulegają „wyłączeniu”. Zatem osoby cierpiące na to zaburzenie częściowo są świadome, częściowo zaś pogrążone we śnie, podobnie jak lunatycy. I podobnie jak lunatycy, mogą przez to sprawiać wrażenie w pełni świadomych. Jednak nic bardziej mylnego.
Podczas, gdy stosunkowo duża część populacji w czasie snu spotyka się z aktywacją układu autonomicznego, co objawia się np. wzwodem, czy orgazmem (zmazy nocne), seksomnia angażuje dodatkowo pobudzenie seksualne. Profesor Christian Guilleminault ze Stanford School of Medicine twierdzi, że w jednej z faz snu następują krótkie przerwy w ciągłości snu i właśnie wtedy „zespół Morfeusza” uaktywnia się, a wraz z nim popędy seksualne.
Osoba będąca w transie „praktykuje” każdy typ zachowań seksualnych – począwszy od macania i ocierania się, poprzez miłość francuską, aż do seksu pochwowego i analnego. Z racji specyfiki swoich objawów, seksomnia wydawać może się dla niektórych schorzeniem zabawnym, jednak w praktyce nie jest tak kolorowo, jak można by przypuszczać.
źródło: wp.pl







