Krótka historia masturbacji
W Średniowieczu masturbacja została oficjalnie potępiona przez Chrześcijaństwo. Duchowieństwo straszyło ogniem piekielnym oraz karami doczesnymi (opacznie zrozumiano słowa pewnego uczonego zakonnika, który mówił, że masturbacja oślepia – chodziło mu o ślepotę duchową – i przełożono to na pseudonaukową teorię o negatywnym wpływie onanizmu na wzrok). Nie zmienia to faktu, że wówczas, także w zakonach, popularny był „trend” onanizowania się podczas biczowania.
Renesans zaskoczył nas pierwszymi odnotowanymi aktami masturbacji zbiorowej i masturbacji wzajemnej w maskach i przebraniach. Także wtedy, masturbujący się mężczyźni zaczęli nagminnie używać do tego celu specjalnie skonstruowanych urządzeń. W czasach nowożytnych popularne stały się tajne, sekciarskie spotkania „braci w onanizmie” połączone z oglądaniem seksualnych misteriów.
W Oświeceniu, do masturbacji zaczęto podchodzić po naukowemu, zaczęto badać różne aspekty onanizmu, opisywać jego przyczyny i skutki. Zaczęto eksperymentować z samymi technikami ruszania dłonią, oraz nagminnie stosowano metody termiczne (masturbacja w ciepłej, lub zimnej wodzie). Pojawienie się pierwszych ginekologów, przyczyniło się do innego postrzegania samego ciała (dotyczyło to także mężczyzn). Przestano na masturbację patrzeć jak na coś absolutnie złego. Być może wynika to z faktu, że wiek osiemnasty, był wiekiem totalnego rozbuchania erotycznego, licznych skandali, pierwszych oficjalnie drukowanych pism pornograficznych i totalnego odejścia od religii.
źródło: wp.pl







