Atak człowieka wiewiórki!
Wingsuit flying to kolejna ekstremalna dyscyplina sportu, do uprawiania której trzeba być odrobinę szalonym. Polega ona na swobodnych skokach w kombinezonie przypominającym wyglądem latającą wiewiórkę. O ile zabawnie to brzmi, o tyle sport ten jest bardzo poważny. I bardzo niebezpieczny.
Na żądnych emocji śmiałków czyha mnóstwo niebezpieczeństw. Nawet drobny podmuch wiatru połączony z brakiem refleksu może zakończyć się tragicznie. Stąd też nie jest to sport dla wszystkich - na uprawianie tej dyscypliny decydują się tylko najbardziej doświadczeni sportowcy. Lub kompletni szaleńcy.
Sama dyscyplina nie jest nowa. Odwieczne marzenie człowieka o lataniu zapoczątkowało serię nieudanych prób już w 1930 roku.
Od tego czasu, do 1990 roku zginęło ponad 70 śmiałków, którzy w niezbyt udanych konstrukcjach próbowali stać się następnymi Ikarami. Dopiero Francuz Patrick de Gayardon opracował projekt kombinezomu, który umożliwił podniebne szybowanie. Sam niestety zginął podczas testu spadochronu w 1998 roku.
Ostatnie dziesięciolecie przyniosło znaczny postęp w projektowaniu konstrukcji latających co zaoowocowało imponującymi rekordami. W 2003 roku, Feliks Baumgartner wyskoczył z samolotu na wysokości 9 kilometrów i przy pomocy pojedyńczego skrzydła z włókna szklanego, przeleciał nad Kanałem La Manche w rekordowym czasie 14 minut.
Poniższy film stanowi jedynie próbkę tego, co udczuwa skoczek. Bohaterem klipu jest jeden z najbardziej znanych sportowców w tej dziedzinie - Jeb Corliss.
Zapnijcie zatem pasy i poczujcie napływ adrenaliny!
źródło: www.vimeo.com







