Wysmakowane jak cygaro
Mark Twain, autor „Księcia i żebraka”, zaczął palić cygara w wieku 8 lat, a rewolucjonista Fidel Castro stwierdził, że cygara są zdrowe jedynie dla gospodarki państwa, które je produkuje. Wraz z Che Guevarą, Winstonem Churchillem, Billem Clintonem i jego stażystką, Twain i Castro należą do plejady postaci, dla których cygaro stanowiło codzienny rytuał. Papieros to używka dla „żebraków”, fajka dla „pierników”, cygaro zaś dla „książąt”*.
Przedstawiamy zarys historii luksusowej używki oraz platonicznej miłości ludzkości do jednego z najbardziej seksualnych symboli świata. Cała reszta spowita jest dymem…
Tytoniowy odlot
Fascynująca historia cygara mogła zacząć się w mało pasjonujący sposób. Pewnego dnia szaman z plemienia Azteków postanowił rozpalić ognisko, używając jako rozpałki wysuszonych liści ziela rosnącego nieopodal. Zamiast ognia wzbił się dym, a Indianin podduszony jego ilością, wpadł w stan wizjonerskiego omdlenia. Odtąd ziele stało się używką religijną. Czy było tak, czy nie, faktem jest, że Aztekowie i Majowie używali tytoniu do celów z dewocją związanych.
Liście tytoniu skręcane były w liście innych roślin nieprzydatnych do palenia, a będących jedynie otoczką dymiącej zawartości. Taką rolę kiszki kiełbasianej, a ładniej rzecz ujmując, pudełka na kosztowności, stanowiły chociażby liście kukurydzy.
I właśnie na tubylców palących tytoń owinięty w „kukurydziane płatki”, natrafiła podobno w 1492 roku na Kubie wyprawa Krzysztofa Kolumba. Marynarz, który postanowił puścić z dymem nadziewaną kukurydzianą kolbę, trafił do aresztu.
Zwyczaj ten bowiem uznano początkowo za pogański przez co przez długi czas tytoń traktowano jako „cudowne ziele lecznicze”, a nie używkę. Zmienić miało się to dopiero w XVII wieku, kiedy tytoń trafił na salony Starego Kontynentu już w formie podłużnych, skręcanych lasekczytaj więcej na luxclub.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Niezła faja
Gruby, podłużny atrybut faceta...
Jak powstaje cygaro
Wiesz jak je palić?
Cygaro okiem kobiety
źródło: wp.pl






