Styl to indywidualna sprawa każdego człowieka. Wszyscy powinni mieć wolną wolę w kwestii swojego ubioru oraz wyglądu zewnętrznego i z pewnością nie należy zmuszać do noszenia tej czy innej rzeczy. Szczególnie często rodzice starają się przekonać na siłę dzieci do swojej filozofii wyglądu, nieraz gryzącej się z upodobaniami młodego człowieka. Zwłaszcza młodzież jest bardzo wrażliwa na punkcie swojego wyglądu i wolności wyboru w tej kwestii. Bunty są na porządku dziennym, ale wcale nie są konieczne. Jeżeli obie strony chcą się porozumieć, przyjdzie im to bez większego problemu, o ile się dostatecznie postarają. Przede wszystkim, nie ma co na siłę przekonywać dziecko do noszenia czegoś, czego zwyczajnie nie chce. To jest pierwsza i najważniejsza zasada. Może się więc wydawać, że w takim razie rodzice nie mają nic do gadania. Oczywiście, że nie! Przede wszystkim, nie kupujmy tego, co nie podoba się nastolatkowi, więc nie będzie później kłótni typu „przecież masz już tyle par butów”, albo „po co ci kolejny dres, masz ich mnóstwo”. Owszem, ale nie są to ubrania wybrane przez dziecko, ale wtłoczone mu na siłę. O ile prościej byłoby kupienie wszystkich rzeczy razem z podopiecznym, i wtedy, jeżeli ten będzie narzekać na brak odpowiednich ubrań, podkreślić, że to przecież był jego własny wybór. W takiej sytuacji nie powinniśmy się uginać, ponieważ jest to zwykły kaprys młodego człowieka na zasadzie „dzisiaj mam taki styl, jutro inny, a rodzice i tak mi kupią”. Podsumowując ten sposób, pozwalajmy nastolatkom samodzielnie wybierać odzież, ponieważ w późniejszym czasie pretensje będą mogli mieć tylko i wyłącznie do siebie. Jeżeli chcemy w pewien sposób ukierunkować dziecko i pomóc mu ukształtować jego styl, delikatnie sugerujmy i poddawajmy swoje propozycje, ale jeśli zostaną odrzucone, nie naciskajmy. W ten sposób z jednej strony próbujemy, więc nie możemy mieć do siebie pretensji, że tego nie zrobiliśmy, ale jeżeli odniesiemy klęskę, akceptujmy. Nie ma co drążyć tematu, przecież dziecko również powinno mieć możliwość decydowania o tym, co będzie nosić. Wszak zasadniczo to nastolatek, a nie jego rodzic będzie się wyróżniał krzykliwą bluzą lub oryginalnym obuwiem. Jak to mówią „o gustach się nie dyskutuje”. Inna sprawa jest wtedy, gdy młodzież przesadza i podążając za dziwaczną oraz zwyczajnie głupią modą. Szczególnie chodzi tu nie tyle o ubiór, ile o tatuaże, kolczyki w nosie i inne tego typu kontrowersyjne dodatki. Istnieją granice wolności i rodzic, zwłaszcza gdy sam płaci za grymasy dziecka, ma prawo nie pozwolić i negować głupie idee nastolatka. Ważne jest to, żeby znaleźć swego rodzaju złoty środek i nie wpadać od skrajności w skrajność i balansować na krawędzi absurdu. Łatwiejsza sprawa jest w przypadku jeszcze młodszych obywateli, to znaczy dzieci w okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Tutaj opiekun ma właściwie nieograniczone możliwości, oczywiście mając na względzie opinie dziecka. Sprawa jest jednak o tyle prosta, że maluchy nie są zbyt kapryśne i podobają im się najróżniejsze ubranka, więc łatwo znaleźć coś dla nich. Jeżeli chodzi o ubiór na sezon letni, bardzo ważną rolę pełni nakrycie głowy. Brak czapki lub kapelusza może się bardzo źle skończyć, na przykład udarem słonecznym. Nie ma co kusić losu i należy w pierwszej kolejności pomyśleć o dzieciach, które często zapominają o tak ważnej ochronie przed słońcem i z gołą główką biegają przez kilka godzin zabawy, wystawione na działanie upału i rażących promieni słonecznych. Czapka z daszkiem dla chłopca to bardzo fajny dodatek do ubioru małego dżentelmena. Szczególną popularnością cieszą się czapki nawiązujące wzorami do ukochanych bohaterów z wszelkiego rodzaju bajek i kreskówek. Dzieci, również dziewczynki, lubią tego typu dodatki oraz nawiązania do ulubionych utworów literackich oraz filmów. Wachlarz kolorów, wzorów oraz modeli czapek z daszkiem jest szalenie szeroki i mocno rozwinięty. Każdy znajdzie coś odpowiedniego dla swojej pociechy. Małe dzieci w ogóle potrafią się cieszyć z drobnych gestów, uśmiechów oraz upominków. Być może dorośli powinni uczyć się od swoich młodych przyjaciół, ponieważ sami utracili te umiejętności wiele lat temu. Starsi nieraz nie doceniają młodych, młodsi nie szanują i nie naśladują starszych, przez co powstaje konflikt pokoleniowy oraz obie te grupy tracą szansę na to, by nauczyć się żyć lepiej. Nie powinno się oceniać wartości człowieka ani według jego wieku, ani według jego pozycji. Każdy ma coś, czym może się podzielić, ale nieraz trudno to dostrzec…

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here